Przejdź do treści
Czytanie

opiekun niepewności ucztuje śpiąc na blacie ciszy

aniele boży stróżu mój dawno cię nie było odezwij się wpadnij chociaż na herbatę na przekór podniebnym niedopowiedzeniom wypij ze mną za wczorajsze jutro nie bój się są wśród nas tacy którzy rozumieją a teraz komu w drogę temu buty zdolność do bycia z kimś bez nikogo zawsze tak się kończy aha nie bredź mi ciągle że jestem najlepszy i zabierz ze sobą obietnice dość mam już ciągłego nakrywania do stołu
69 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

19 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie