ostatnią nocą

kiedy jesień pyta o barwy
supłasz liny na moich myślach
znów się zakradam
po cichutku
zakłócony czerwienią twojej pomadki

pod powierzchnią serca białe noce
choć opadają liście
nagie gałęzie zapalają gwiazdy

kiedy trzecia pora się wykrwawi
i zabraknie światła
o świcie otworzę chmury
by rosa nie wzeszła tylko kroplami rozstania

wtedy dopiero
pozwolę ci odejść
6 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

29 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie