pogranicze jawy

na krótko przed snem
męskie fantazje
z głodu jego powszedniego świadomie
na dobranoc kusisz wprowadzasz
w stan moralnego nieładu
zawieruszony
pomiędzy pogodzeniami z losem

wędrując
na mapie ciała tyle chciałem ci powiedzieć
w tą i z powrotem
po zakamarkach o rozświetlaniu ciemności
modlitwach gołębi
i deja vu kiedy już kiedyś

dotykałem teraz przez sen
trzymam w dłoni jesienną chwilą
będąc zasuszonym lampionem
w powozie z bukietem liści
pachnących wiatrem
1 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

24 online · cenzor
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie