Przejdź do treści

ponieważ

dosyć mam gonienia za wiatrem którego nie potrafię kiedy kwiaty w odcieniach szarości przekwitają szybciej niż nadążę złapać kęs powietrza z twoich ust potrzeba amuletu nocą na której pętla zaciska szyję ubraną w dłonie coraz bardziej silniejsza powiesiłem ja gburowaty onegdaj dzisiaj chciałbym się śmiać z tego wszystkiego ale nie potrafię na myśl o tym że uciekasz we włosach jedynie strzępki pozostały a ciągle chwytam powyżej progu próbuję nawet nie wpół słowa uciąć to wszystko w cholerę jasną mniej trochę od tęczy złudzenia w stylu a wuj ze sztuką tańcował nie dają zasypiać kosztuję drzew w zachwycie nad snami jakie miały nadejść ponieważ zasiałem zasiadłem na łonie i nie chcę zejść a ty wciąż jesteś zbudowana całkiem od zmysłów ratuj odchodzę
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

53 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie