rozniebiona

od tylu lat
zaplątuję wzrok
w sznur kormoranów

a one wciąż odlatują
podążając
wzdłuż linii grabienia liści

z zatęsknienia robię się smutny
czekając kolejnych zakwitnięć
ponownie stanę na naszej łące
wśród rozkołysu traw

z takich miejsc lepiej widać
zamknę oczy
i raz jeszcze zaplączę wzrok
by potem
o wszystkim ci opowiedzieć

znów będziesz
4 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

11 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie