Przejdź do treści

ślad

Miłosne
nie wiem skąd nie wiem jak ciągle twój na moich ustach rozsmakowany esencją kobiecości przytulam marzenia i choć święta były obfite głodny ciebie nie potrafię juz inaczej pozwól mi udowodnić że nie tylko słowa a wtedy przekonasz się że prawda jest goła nagością wprost proporcjonalną do pragnień kiedy chwile będą nasze odcisnę woskiem pożądania pieczęć na zmysłach taką że żadna dal nie będzie w stanie jej roztopić całośnico moja skonsumuję powolutku celebrując każdy kęs wtedy powiesz spełniło się
56 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

oskar 14 lat temu
Powie więcej... chyba,że nie będzie w stanie... ;)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie