Przejdź do treści
Czytanie

spoko

jestem zupełnie normalny chyba tylko pokłady mam sam nie wiem po kim taki wrażliwy romantyczny skórwiel niedzielne popołudnie nie zapowiadało przyjebałem się do oczka w rosole mówiąc o kasztanach za oknem ten kierat daje w kość nie działa na mnie tak jak powinien pełen domu w czterech pustych ścian wciąż pełno ciebie gdaczącej o pracy jak kura i zakupów z biedronki nienawidzę tego wreszcie deszcz wyjdę na rower pościgam wiatr namaluję w kałuży twój obraz z czasów kiedy jeszcze potrafiłaś w niej tańczyć dopiero teraz czuję że jestem zupełnie normalny
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

7 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie