Przejdź do treści

Twoje lśnienie... nadzieja

Miłosne
nad inną rzeką gdybyś była kobietą dzień w którym cie poznałem byłby tym najwspanialszym zapomniałem już jak smakujesz ale pamiętam dobrze ekstrakt twoich ust w ekstazie odciśnięty pocałunkiem który z niczym nie mógł się równać niebo śmiało się wraz z nami w każdym przypadku odmieniony kiedy przekwitają maki czerwona zwiewna sukienka przypomina miałaś na sobie wszystko i nic twoje oczy nadal zielone i widzę nas razem tam na polanie gdzie wstążka ku rzece jak idziemy trzymając się za dłonie oboje w tę samą stronę pamiętasz wziąłem cię na ręce dla ciebie umarłem życiem teraz listy bez odbioru straciłem kontrolę ale musisz to usłyszeć wciąż i nadal porażasz nigdy nie gaśnie
48 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie