typlomata

z ogromnym dystansem
do samego siebie
podchodzę przez oryginalność języka

wirtuozeria zblazowanych myśli
pod zimowym kapeluszem
asekuracyjnie na odwrocie
ma przypiętą karteczkę
z napisem wiersze bez sensu

gdzieś po drodze
licząc od słońca trzecia
a na niej my
to halucynacje pokryte szronem
domek z kart
otoczony żółknącym ogrodem

szukając zagubionych skarbów
których nikt nigdy nie zapodział
mimowolne rekonstrukcje biegu wydarzeń
są optymalne
z punktu widzenia wykonywanych czynności
kiedy swoboda manewru
znalazła się między młotem a kowadłem
żądałem od ciebie jak najwięcej
tylko po to
aby wynegocjować cokolwiek

jednak
okazało się że moją dyplomacją
można jedynie wykonać czynność
do której zazwyczaj
używa się papieru toaletowego

i znów
z ogromnym dystansem
do samego siebie
podchodzę przez oryginalność języka
3 2
1 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
w:)
gizela1 13 lat temu
w:)
25 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie