Przejdź do treści
Czytanie

umierając na pamięć

doły na nizinach strach pragnę całości albo nic son of the blue sky nie istnieje odkąd zaniedbałem myślą mową uczynkiem z listów odnalezionych kilka słońc świeciło w jesteś chciałem dotykać bywałem poezją potem iskrzyły tylko cienie napisałaś epitafium dla księcia z bajki nie pogrywaj za dużo podniosłem światło promocją dnia słońce płonęło chęcią istnienia nocą zapadałaś w pustkę potem malunki na twoich piersiach w opowieściach z okolic podwiązki na poziomie różowej wstęgi zasycając cieknący księżyc szkicowałem różę bez kolców kiedy odchodziły anioły od zmysłów o czwartej nad ranem powstały z chaosu twoje wyznania traktując powyżej kolan krzyczałem nie ma nas na prześcieradle pełnym śladów nie było miejsca żeby płakać
72 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 11 lat temu
zamienić seks w poezję ..to bardzo dużo... bo wzlatujemy nad zwierzęcość
gizela1 11 lat temu
jakoś.....hm?...... wstrząsające
58 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie