w zagubieniu

człowiek wędrujący po krawędzi
bez miejsca
dwie strony medalu
i słowa jak róże
piękne aczkolwiek kłujące

deszcz kroplami snów
spływa ostatnim darem
podlewając grządki w ogródkach

serc

cisza zwątpienie
tylko ten jeden zew
jak naczynie połączone
rozmyśla jeszcze o jedności

miłość jest cierpliwa
głównie tam
gdzie nawet jezus chodzi piechotą

jak młody las
czeka aż wzrośnie zieleń
próbą zrozumienia
2 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie