and nothing else matters
Brudnym diamentem przerywam linie startu
Teraz trwa wyścig. Nie było restartu.
Równo zaczęły biec rubinowe krople ze słonymi perełkami.
Tak teraz sie zaczyna. Krwiobójcza krzywda słowami.
Od pasa w dół, z Oczu do ramion
Krzywdzisz. Nie boisz się zostawić znamion.
Teraz już nie wiem kto wygrał,
kto dzisiaj odniesie zwycięstwo?
Tak równo przebiegły dystans,
Tak szybko pokonały przeszkody.
Lecz nagle- zwrot wydarzeń!
Coś od góry rubinki uciska
Krople nie moga się wydostać,
każda na siłe chce wyjść, ciały czas tylko z czerwonej lini tryska
i nagle nic sie nie dzieje
Zniknęły także perły.
Wtuliły się w siebie tworząc swój własny kolor tęczy.
Teraz trwa wyścig. Nie było restartu.
Równo zaczęły biec rubinowe krople ze słonymi perełkami.
Tak teraz sie zaczyna. Krwiobójcza krzywda słowami.
Od pasa w dół, z Oczu do ramion
Krzywdzisz. Nie boisz się zostawić znamion.
Teraz już nie wiem kto wygrał,
kto dzisiaj odniesie zwycięstwo?
Tak równo przebiegły dystans,
Tak szybko pokonały przeszkody.
Lecz nagle- zwrot wydarzeń!
Coś od góry rubinki uciska
Krople nie moga się wydostać,
każda na siłe chce wyjść, ciały czas tylko z czerwonej lini tryska
i nagle nic sie nie dzieje
Zniknęły także perły.
Wtuliły się w siebie tworząc swój własny kolor tęczy.
2
1
4 odsłon