Przejdź do treści

Brakujący dotyk

Egzystencjalne
za oknami sabat głosów wnętrze milczy czasu skargą ciężkie myśli wciąż z pogardą drapią w cegle życia sposób dnieje każdym szarym murem zmysł otacza drewna pyły co więc zrobić kiedy żyły walczą z niewidzialnym sznurem czy kolory kiedyś wrócą oko zalśni błyskiem ognia zanim ludzie jak pochodnia stopią resztki szat dygocąc czy zaśniemy na mieliźnie słowa krążąc przerwą tamy co ze światem kiedy ramy pokrywają naszą bliznę może znajdę drugie ciało nowy wykres łzami stworzę żale stoczą się nad morze bo dotyku wciąż za mało
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie