Przejdź do treści

Przewrotnie

Egzystencjalne
aeroplanem wygodnym do jarzma nicości litości oddechem zaparty jak kamień podciąłem fundament z wisielczym uśmiechem jak strzechę ogniami wytapiam tatuaż zauważ że broda obrasta już grzechem pośpiechem nazywam szatańskie wersety kastety policzkom znamiona wyryły a żyły nie toczą już czerwonej farby pogardy dostatek pociągnę za sobą ze szkodą dla sensu odejdę nad ranem aeroplanem wygodnym do jarzma nicości
60 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
e tam
Sebastian Dema 13 lat temu
i obfitości-jak przewrotnie :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie