jakaś morda patrzy zza okna
cuchnąca, załzawione pijane oczy zezują do wnętrza
odór wpełza pod framugą
wypełniając
każdy milimetr
sześcienny
mojej przestrzeni
niezrozumiale
pociągający
odór
dymu tytoniowego
płynów ustrojowych
uryny i rynsztoku
nęcąca pijana Morda Miasta Poznań w czwartek wieczorem kiedy muszę się uczyć i kiedy nie mam na pijaną Mordę Miasta Poznań pieniędzy
sprzedamy nasze ciała?
sprzedajmy nasze ciała
będzie fun
cuchnąca, załzawione pijane oczy zezują do wnętrza
odór wpełza pod framugą
wypełniając
każdy milimetr
sześcienny
mojej przestrzeni
niezrozumiale
pociągający
odór
dymu tytoniowego
płynów ustrojowych
uryny i rynsztoku
nęcąca pijana Morda Miasta Poznań w czwartek wieczorem kiedy muszę się uczyć i kiedy nie mam na pijaną Mordę Miasta Poznań pieniędzy
sprzedamy nasze ciała?
sprzedajmy nasze ciała
będzie fun
3
3
5 odsłon