Rozdwojenie
Spragniony skarbów odkrywca Atlantydy.
Twórca projektu Arki Noego - z silnikiem spalinowym.
Tajemniczy Pan w czerwonych trampkach
Znowu odwiedzi mnie dziś w lustrze - obcy człowiek
Rozumiem, gdybym go znał choć troszkę
Gdybym rozmawiał z nim o polityce, miłości, czynach haniebnych
Na jakimkolwiek meetingu z mości ideałami.
Ale - PRZYJACIELE, jedynie widziałem go może parę razy
Czy to w odbiciu sklepowej wystawy, czy w kałuży na drodze
a raz nawet uśmiechnął się do mnie z menisku w kieliszku... Ale, na Boga! To wszystko.
Może powiedziałem mu kiedyś: "Witam Pana, dzień dobry! Jak się Pan miewa?"
ale spojrzał się wtedy tylko na mnie, zaintrygowany
Tą chwilą słabości, po czym zawstydzony szybko odwrócił głowę.
Wydawać by się mogło, że znaliśmy się jako dzieci
Ale teraz - nie znam nawet jego imienia
Jego myśli i czyny są całkiem na wspak.
I chyba trochę się mnie boi, ciągle odwraca wzrok.
Najdrożsi, jakie to surrealistyczne odbicie
niepodobne do mnie.
Twórca projektu Arki Noego - z silnikiem spalinowym.
Tajemniczy Pan w czerwonych trampkach
Znowu odwiedzi mnie dziś w lustrze - obcy człowiek
Rozumiem, gdybym go znał choć troszkę
Gdybym rozmawiał z nim o polityce, miłości, czynach haniebnych
Na jakimkolwiek meetingu z mości ideałami.
Ale - PRZYJACIELE, jedynie widziałem go może parę razy
Czy to w odbiciu sklepowej wystawy, czy w kałuży na drodze
a raz nawet uśmiechnął się do mnie z menisku w kieliszku... Ale, na Boga! To wszystko.
Może powiedziałem mu kiedyś: "Witam Pana, dzień dobry! Jak się Pan miewa?"
ale spojrzał się wtedy tylko na mnie, zaintrygowany
Tą chwilą słabości, po czym zawstydzony szybko odwrócił głowę.
Wydawać by się mogło, że znaliśmy się jako dzieci
Ale teraz - nie znam nawet jego imienia
Jego myśli i czyny są całkiem na wspak.
I chyba trochę się mnie boi, ciągle odwraca wzrok.
Najdrożsi, jakie to surrealistyczne odbicie
niepodobne do mnie.
0
0
3 odsłon