Bestia
Obudziłeś to
co od dawna
uśpione
okaleczyłeś radość
zachłannie zabrałeś
uśmiech
Igrając z sumieniem
bawiłeś się łzami
natarczywie siedziałeś
u boku
Schowana na dnie
rozpacz
woła głosem nieznanym
nikt nie usłyszy
lecz bezlitośnie potępi
co od dawna
uśpione
okaleczyłeś radość
zachłannie zabrałeś
uśmiech
Igrając z sumieniem
bawiłeś się łzami
natarczywie siedziałeś
u boku
Schowana na dnie
rozpacz
woła głosem nieznanym
nikt nie usłyszy
lecz bezlitośnie potępi
0
0
8 odsłon