Bez pomówienia...

Miłosne
Niebo
przed wieczorem płonie
w krzyku czerwieni
niczym jarzębina

cicho tak i przytulnie
czarne Niebo
blask Księżyca oświetla

w pełni oczom uśmiech niesie
ustom powietrze świeże
mgły chłodem otulając

rankiem nocy szarość
odkrywa małym szronem
by diament Nieba ukazać

rozpalone w obłoku różu
jak lico nie jednej panienki
zakochania nie ukryje
miłości swojej miłości
1 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

26 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie