Przejdź do treści

...dla oczu,serca i ucha

Miłosne
konarem prostym nie będzie jak topola wysoka sięga nieba kiedy dłonie jak gałęzie ziemię wchłaniają jak topielca całuj pod jemiołą całuj naturalnie słodko tak choróbstwa niech się nas nie trzymają sztuczność też niech nie zatruje nas i choć uszy się pierwsze czerwienieją zamrożone serca różu na licu nie czują jak naturalne owoce przez osy pogryzione tak drętwieje kark zdrewniałym rzepem surowicy daj ust usłodkich jak miód co chroni przed dyfterytem śmierć powodując niemożności przecież chcemy miłości jak też siebie...
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie