Przejdź do treści

...gdy słońce zachodzi...

Tęsknota
niebo blaskiem lśni w ciszy melodię wiatr gra nieśmiała łuna czerwieni na horyzońcie różowieje jak słodkie usta chciałoby się obiąć niespodzianie tak tajemniczo odpłynąć cichutko w zapachu czarem namiętności srebrząc oczy zakochane aż po świt tuląc rozkosz cudownej chwili zamknij mi oczy ciepłym oddechem gubiąc w otchłani drżące ciało...
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie