Przejdź do treści

Horror...

O życiu
przy jeziorze chatka stała w niej rodzina mieszkała Amelja,Iwan i ich niemowlaczek Franuś kotka mieli pieska parę kurek i ogródek jak to na wsi częst bywa mąż obejściem się zajmuje żona w domu pichci jadła mały Franuś w łóżeczku grzecznie leży pies pod piecem z kotem który przeciągał się z lenistwa wleciał do pokoju i wskoczyl do łóżeczka Franusia lizał jakby mleczko chlipał po główce skakał po ciele podrapał policzki i rączki aż sznupką zanurzył się w szyjce wygryzł dziecku grdykę krótka to chwila była zanim matka zauważyła na ganku płakała wiele dni i nocy krzycząc w niebogłosy wyrywała sobie włosy w ciągu miesiąca postarzała się o 30 lat i tak schudła że została skóra i kości z takiej rozpaczy Morał z tego taki gdy dziecko masz to pilnuj dzień i noc bo kot myszki szuka nie od dzisiaj...
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie