Przejdź do treści
Czytanie

...jeszcze zima...

jednolitą czapę ma na której prześwty uderzają alternatywnie do szosy przerwą przypadkową pomiędzy odkształceniem a blokadą zlodowacenia jak chmura niebo zakrywa tak śnieg szybciej pada niż się topi tworząc wzory w nieograniczonych odstępach czasu obrazy biało czarne są jak okienka nocą tańczą i falują aż stracą przytomność nie zostawiając po sobie śladu jedynie zapach kwiatu...
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

46 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie