Przejdź do treści
Czytanie

...już jesień

Natura
chłodna nocka niesie szadź rankiem ogniste duże słońce co z tajemniczej fali uśmiech niesie lazur malując cytryny mamutem nie mieszczącym się w spojrzeniu jeszcze pięknie ziemię ogrzewa jak kobieta uśmiechem zniewala rozszczepialność co życia nie daje nawet nadzieji gdy wiatr północy gra starym obyczajem jednolite złoto rozdaje nie tylko sercu i oczom i przy tym nie jest Królem Midasem bo i tak na nie każdą górę się wejdzie więc już nie odwracaj oczu zaczytaniem bo stracisz coś co później przeczytasz jedynie będziesz narzekać na siebie spojrzeniem wodzić ustami szemrać gdzie to ja byłam że cudów nie widziałam chyba w Balladynie się zaczytałam i z cienkiego szkła zmiany nie widziałam...
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 13 lat temu
mamut cytryny??? What is that? :-)
87 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie