Przejdź do treści
Czytanie

Kiedy nadejdzie chwila...

Miłosne
a nadejdzie pewnego dnia może jutro albo za miechy dwa Spojrzeniem jak fala się zatopię do szpiku kości zmysły oszołomię kiedy w ramionach twoich porankiem słonecznym będę a dla mnie ty ogniem miłości z całą pewnością instynktu wolności już nie będę chciała nawet próbować innej rozkoszy jak też żyć bez ciebie jak teraz W żarze uśmiechu z serca i spojrzenia nawet w pokusie tylko jest to tylko nie wiem czy Ty też tak chcesz?
113 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

37 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie