Przejdź do treści
Czytanie

...koniec lata...

błękit nieba,słońce świeci delikatnie wiatr powiewa poranną mgłę w zaułek spędza by odnaleź w trawie diamenty rosy koniec lata,liść opada pachnie żywicą drzewa szyszka jałowcem,szczela ogniem na ostatniego grila nastał czas tańce, śpiewy, drinkowanie choć zmrok chłodny,nie przeszkadza w świetle księżyca oczy jak gwiazdy mrugają w blasku cienie gałęzi mrugają niczym upiorne struny ukazując swoją nagość, jak to zleciało nucą cicho o przemijaniu a my? my witamy dnia światło nocy i czekamy do nastania wiosny ...
69 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

19 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie