lubię ciebie promiennego
gdy za dnia się pokazujesz
nocą rumieniec swój ofiarujesz
w Zenicie stajesz jak w porcie
dopóki nie otworzę oczu
w ciszy uśmiechając się
cudownie mieć srebro i złoto
nad sobą wdychając świeże powietrze
rankiem blednąc wraz z tobą
z niewyspania...
gdy za dnia się pokazujesz
nocą rumieniec swój ofiarujesz
w Zenicie stajesz jak w porcie
dopóki nie otworzę oczu
w ciszy uśmiechając się
cudownie mieć srebro i złoto
nad sobą wdychając świeże powietrze
rankiem blednąc wraz z tobą
z niewyspania...
4
0
1 odsłon