Przejdź do treści
Czytanie

Między snem a jawą...

O wierze
kiedy kogut zapieje w uszach słyszysz jakieś echo bez otwierania oczu wiesz gdzie jesteś? białym wierszem w białej szacie jak higieny osobistej przestrzegamy tak ubrania zmieniamy, charakter zdrowie zachowujemy rozsądek fizycznym wahadłem głowy rąk i nóg, oddychamy jasnością światła, wiązką nocy będąc między życiem a śmiercią mamy nadrzędność Boga Ojca z naszych lat podrzędności równoważność z serca i duszy miłości która jest rekwizytem realnej bieli dając nam nadzieję z wiarą na miłość w ramionach ukochanych teraz się uśmiechnij jak zima się zadumała tak wnet zniknęła ciało swoje zabrała duszę bo godności jej przybyło by Bóg nasz Zbawiciel nie rodził się w zimie
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

49 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie