Przejdź do treści

...na luzie...

chłodny wiatr do lata wpadł aurę ciut ochłodził by się człek nie spalił kiedy słońce rozpali pieszczotliwie romantyzmem a usta jego gorące pełne są namiętności bez słowa rozbiera do ciała przylega nienasyconym ognia żarem niebo deszczyk ciut spuściło by do wody się przyzwyczaić by przyjemnym dreszczykiem poczuć rozkosz doznań ręce już roztańczone pragnień mają wiele niezależnie od pogody uczuciem płonąć będą rozanielonej chwili bez czasu, bez wacików złote dni bez harmidru tylko woda, niebo dnia zapach nocy w dwudziesto trzy dniowym wakacyjnym urlopie upragnionym...
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 3 lata temu
A Ty znowu z tym rozbieraniem kaju no i dobrze:-)
Pozdr

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie