Przejdź do treści
Czytanie

Na wieki...

Wyrzuciłeś mnie z serca swojego
nagą pozostawiłeś na pastwę losu

zziębnieta leżałam i łzy z oczu spływay
zatapiając po trochu aż tchu brakowało

nagle poczułam cień-śmierci cień
przysiadł się obok i osłonił od wiatru

dłoń polożył na skroni-ciepłą i delikatną
jeszcze rzekł-nie podawaj się

jeszcze Cię nie zabiorę jeszcze na Ciebie czas
tylko wez się w garść i będzie dobrze

serce uśmiechnęło się ze wstydem
miłość malutką dusza otrzymała

Ty mnie wyrzuciłeś śmierć życie dała
przyodzienie i dalej iść kazała

teraz zobacz czy ubiór potrzebny jest
do śmierci liczy się skrucha i Miłość

własnie ciało do Ziemi idzie dusza do Pana
wie On kiedy powołać ma i radość dać...



...w Raju na wieki
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

55 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie