Napewno...

mówisz mądry jesteś

jak koń rżysz

i podskakujesz

ze złości

czy z miłości?



walisz głową w mur



jak artysta już

muzyk dobry z Ciebie



cymbał ki w sobie masz

nutki płyną co rusz

tylko treści brak



ręcę zacierasz

mocniej dobijasz

no tak rozumu nabierasz



teraz głaszczesz

paletę barw

malarzem jesteś



uśmiech tęczowy masz



spojrzenie za mgła

w wieczornej zorzy



horyzont mieni się

błyskiem oczy...



(guz znikne

głupota zostanie?)
0 0
3 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie