Napewno...
mówisz mądry jesteś
jak koń rżysz
i podskakujesz
ze złości
czy z miłości?
walisz głową w mur
jak artysta już
muzyk dobry z Ciebie
cymbał ki w sobie masz
nutki płyną co rusz
tylko treści brak
ręcę zacierasz
mocniej dobijasz
no tak rozumu nabierasz
teraz głaszczesz
paletę barw
malarzem jesteś
uśmiech tęczowy masz
spojrzenie za mgła
w wieczornej zorzy
horyzont mieni się
błyskiem oczy...
(guz znikne
głupota zostanie?)
jak koń rżysz
i podskakujesz
ze złości
czy z miłości?
walisz głową w mur
jak artysta już
muzyk dobry z Ciebie
cymbał ki w sobie masz
nutki płyną co rusz
tylko treści brak
ręcę zacierasz
mocniej dobijasz
no tak rozumu nabierasz
teraz głaszczesz
paletę barw
malarzem jesteś
uśmiech tęczowy masz
spojrzenie za mgła
w wieczornej zorzy
horyzont mieni się
błyskiem oczy...
(guz znikne
głupota zostanie?)
0
0
3 odsłon