...nie tak dla słodkości jak ciebie obrzydzenia...

O życiu
jak w wielkim pucharze
śmietana ubita
niczym proszkowa piana
co elektryczność gasi
tak też nie jeden gasi
nowoczesną dzisiejszą naukę

zwłaszcza gdy biel bieli nie równa
a jest pełna śniegu jak kolumna
tęczowa jak rozwidlone oczy
przy zachodzie Słońca
zielonkowatą-czerwienią się mieniąca
która wpada w błękit strzałą spojrzenia
gdzie lotności mrok skalisty ma barwę
ciemnego szafiru który w Słońcu
dość iż w uśmiechu bóstwa nie daje
ni szczęścia opiekuńczego nawet na stopie

też ciemność czy ponurość
nie jest uśmiechem w dumie
co apetyt nad kuszący niesie
niczym obraz w uśmiechu cudowny
ze zjawisk jak i spełnieniu
czy góry czy dołu jeszcze w akordzie
podwójnego uśmiechu co nie jest na zawołanie
a z przypadku co po ludziach chodzą...

...też dla serca czy duszy najbardziej
ma taki sam Raj jak chmury w cudownym obiektywie
i w przelocie obrazu się nie zmienia
dla szczęścia w uczuciu nie tak się rozpływa
w zakochaniu będąc dla nie jednych chmurą
ulotną czy stałą ale też klimatyczną
gdzie smuga ciemnoty dziwnej naiwności
jest od ciebie mądrzejsza głupi człowieku...
1 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

P
poeton 9 lat temu
Ten był najtrudniejszy...
Musiałem go czytać kilka razy, żeby dostrzec kaju-maju, o czym napisałaś... Ale warto było się tak skupiać te 15 minut:)
I, mimo że nie wszystko zrozumiałem do końca, to podoba mi się.:)
Oby więcej takich utworków opiekuńczych:)
26 online · cenzor
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie