Przejdź do treści
Czytanie

Npewno...

swoją dłoń do Ciebie wyciągam
lecz Ty jej nie widzisz
towarzyskich i ruchliwych-teraz

jak piskorz muszę wyjść
na powierzchnię
zaczerpnąć oddechu-jedynie

jestem jak nitela
potrzebuję światła
by rozkwitać-teraz

jestem dodatkiem doskonałym
o rozłożystych ramionach
wolno tulących lecz nie mchem

jestem jasnozielona jak salwina
przyjmuję różne ksztalty-też
wrażliwa na spadające krople wody

na całym świecie jestem jak pierzatka
choć nie zawsze trafiam do serca
szeroko a wąskolistna jak wywłócznik

jestem jak kabomba-dekoracyjna
i nie odporna na przesadzanie
jak żabieieńce do życia podwójnego

nie jestem jak barklaja
którą można wyciąć i przesadzić
też nie jestem wypławką...

...jestem człowiekiem też...

...napewno kobietą...
41 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

96 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie