Npewno...

swoją dłoń do Ciebie wyciągam

lecz Ty jej nie widzisz

towarzyskich i ruchliwych-teraz



jak piskorz muszę wyjść

na powierzchnię

zaczerpnąć oddechu-jedynie



jestem jak nitela

potrzebuję światła

by rozkwitać-teraz



jestem dodatkiem doskonałym

o rozłożystych ramionach

wolno tulących lecz nie mchem



jestem jasnozielona jak salwina

przyjmuję różne ksztalty-też

wrażliwa na spadające krople wody



na całym świecie jestem jak pierzatka

choć nie zawsze trafiam do serca

szeroko a wąskolistna jak wywłócznik



jestem jak kabomba-dekoracyjna

i nie odporna na przesadzanie

jak żabieieńce do życia podwójnego



nie jestem jak barklaja

którą można wyciąć i przesadzić

też nie jestem wypławką...



...jestem człowiekiem też...



...napewno kobietą...
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

17 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie