Przejdź do treści

...obrazem rzeczywistości...

O życiu
kiedy złoty promyk słońca się budzi tak wnętrze rodzi blask dnia choć tego się nie widzi diamentem świeci jak księżyc tuż po południu bez minimum wysiłku gdy zachodzi rośnie niczym ogromna dynia co się udynia alabastrowym ogniem w leśne drzewa wpada rozpalając je przed mrozem olśnieającą radością ta pełnia szczęścia jest dotykiem czułej namiętności gdzie jedno piękno zachadzi na podziw oczu drugie rodzi od platyny po złoto wiosna już się budzi jak dnia światło nocy rozchodzi się ze stałą prędkością tak wiruje po orbicie myśli która półkula mózgu cienie ma blaski a co ma cień urojeń kiedy ziemia,księżyc i słońce ma je sztormowa fala tak człowiek który z nauki tak mądrej tworzy kąt załamania dla innych jest depresją miedzy kłamstwem a prawdą wektorem się odbije a ty w lusto spójrz tak,tak łapie skalary...
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie