Przejdź do treści

...piękny pażdziernik

Natura
wypłakał się wreszcie na wietrze oczy osuszył drżącą czarownicę z serca wyrzucił bo uśmiech zabrała życie szare sprawiła mglisty dzień dżdżysty w którym humoru brak a on przecież malarz teraz bez udręki złocisty ogień rozpalił promiennym blaskiem choć przed sobą ma fragmenty tego co nie utracił w porę dalej zadowolony sam idzie tańcząc po szeleście muzycznych liści i dzień słonecznego rydwanu na Niebie podziwia...
55 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 9 lat temu
a on zawsze przyjdzie, znaczy się, ten malarz ;)
bellaona 9 lat temu
Dobry wiersz jak zwykle Kaju
ciezjem 9 lat temu
Ja też oglądam Usterkę;) A tak poważnie mam tu problem ze składnią.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie