Ploteczki z pola

Humoreska
gotowała, gotowała
aż się ugotowała
mojo Jaśka
w Gotowale się gotowała
a jo myślol że gotuje mnie

co pan pieprzy
mówi sąsiad do siąsiada
-jo nie pieprzył
jeno solił solą kaustyczną
pomidora

no zobacz pan
a u nos ci to
była tako płacka
że siek tak zaryła
musioł jo kopary szukać
by miała (ko)łyzkę

i co? i co?
głodno ci ona nie była
jeno palma i odbiła
joba dostała
i poszła w świat bezdenności
biedaczka mojo

a wie pan - co?
u nos też był taki
z pieluch wyrósł
w pieluchy wrócił
i w pielusze odszedł
chusteczka wie gdzie
a taki był hojrak
pluł, kopoł
a ż siek wkopoł
jużek nie wykopoł

to ci los
-co za los?
to jest zbytek

człek bogaty
gdy mo zdrowie
bogaty bez rozumu
to już dno

O! O! to je to

zawsze szczęśliwy ten
co szczęście niesie
pod słońcem głowy nie gniecie
i zawsze idzie w parze
choćby w pokrzywy

panie, to może skoczymy
teroz do nornicy
czas nam uprzyimni
na swoim barłogu
może do korzonek lili

i zaryjemy na i spiżu
- panami bydyma
kwieciście stroinymi

kaj czas człowieka gubi

- takoj i nos dźwignie

idymy! ano idymy

to skakoj pierwszy

- JO!?

nie no jo pierwszy
NIE
1 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · cenzor
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie