Przejdź do treści

...rozkołysany bieg aury

Natura
jesień jeszcze nie odeszła a tu śnieżkiem pruszy woda z rynien leci jak po deszczu ulice mokre lecz nie na uśmiech gdzie pod śnieżnodiamentowym Niebem różowe obłoczki błyszczą jak usta i jak klejnoty oczy lśnią dnia dotlenianiem tylko na polach i łąkach pierzynkę zima ściele mówiąc mój kwiat ciepło ma i pięknie tak cudownie wieczór w błękit wpada gdzie romantyczność większą ciepła skalę ma niż człowiek przed samym sobą palić musi lub nie ukrwione serca ma niespodzianę ...
84 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie