Przejdź do treści
Czytanie

...sensacyjek

byli z nieludzkiej natury w stalowych pancerzach mieli małpie głowy usta podobne do mrówkojada w dłoniach kleszcze obracali nimi jak mieczami pomrukując ochryple na boki coś leciało jakby po operacji cosik nie wiem? bo do kontrakstu obraz się zaczerwienił jakby ogień wybuchł z dziwnym piskiem żmijowego gniazda gdy oczy szerzej otworzyłam w tym ogniu alabastrowym wyłonił się krzak nieduży bez liści zielonych a pełen owocu czerwonej kaliny trzymającej się kurczowo trzonu dziwny sen,taki jakiś robaczywy i antrakyczny bo uśmiech przyniósł gdzie ta moja dusza lata? że piekła nie boi a wnosi wątek niespotykanego wiersza...
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

95 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie