Przejdź do treści
Czytanie

Świeca zapachowa...

bezwietrznie pali się alabastrowym ogniem
momentalnie kieruje się na wschód
z nienacka kładąc się na północ

wraca z powrowrotem uśmiechając się
w radości płonie aż podskakuje

już nie pewnie kręci się ze złości
krzyczy coś,jakby kłócił się
z wschodniopółnocnym sąsiadem

z nerwów aż kankana tańczy
gasnąc i zapalając płomieniem
pnie się w górę jakby spokorniał

teraz cały czas wędruje na wschód
jeszcze tak jakby łasił się północy
ciesząc się aż pęcznieje z zadowolenia

tańczy kłaniając się zachodowi
delikatnie jakby pocałunkiem muskał
też południe,szybciutko wracając na wschód

zacierając dłonie ściąga coś do centrum
rozkładając się na południu w odpoczynku

uśmiecha się na zachód
faliście płonie jakby góry budował
między południem a zachodem

tańczy jak oszalały
chcąc przedostać się na wschód
lecz nie może-nie chcą go już?

na południu szaleje jakby bił się na pięści
ręce zaciera i płonie wysoko na nie długo

rozdzielając się w dwa płomienie
na zachód i wschód niecierpliwie w kłótni
przedostaje się i uspakaja

usmiechając się delikatnie na zachód
tańczy walca jeszcze...

...gaśnie
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

57 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie