Przejdź do treści

Świeca zapachowa

bezwietrznie pali się alabastrowym ogniem momentalnie kieruje się na wschód z nienacka kładąc się na północ wraca z powrowrotem uśmiechając się w radości płonie aż podskakuje już nie pewnie kręci się ze złości krzyczy coś,jakby kłócił się z wschodniopółnocnym sąsiadem z nerwów aż kankana tańczy gasnąc i zapalając płomieniem pnie się w górę jakby spokorniał teraz cały czas wędruje na wschód jeszcze tak jakby łasił się północy ciesząc się aż pęcznieje z zadowolenia tańczy kłaniając się zachodowi delikatnie jakby pocałunkiem muskał też południe,szybciutko wracając na wschód zacierając dłonie ściąga coś do centrum rozkładając się na południu w odpoczynku uśmiecha się na zachód faliście płonie jakby góry budował między południem a zachodem tańczy jak oszalały chcąc przedostać się na wschód lecz nie może-nie chcą go już? na południu szaleje jakby bił się na pięści ręce zaciera i płonie wysoko na nie długo rozdzielając się w dwa płomienie na zachód i wschód niecierpliwie w kłótni przedostaje się i uspakaja usmiechając się delikatnie na zachód tańczy walca jeszcze... ...gaśnie 2010-05-30
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
no tak +

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie