W majowej aurze...

słońce rozgrzało białe chmury

teraz topią się we łzach

i spływają jak wody Kaskady

zalewając ulice,pola i zielone łąki



w błocie nużą się ludzie

pływają pojazdy w rzece

Woda dociera do każdej szczeliny

przekształca teren w ogromne jezioro



przez dziesięć dni i nocy

płaczą szyby w domach

zamiast mieszkać z rodzinami

można ryby łowić z krzykiem

w Morze nie wypływając



wiatr wilgotny gwiżdże

delikatnie osuszy każdy skrawek

powoli przywróci uśmiech na twarzy



znikną łzy rodzinne troski

ogrzeje słońce z miłości

nastanie czas radosny



czas człowieka dla człowieka

po życiowych bojach

jakie przyniosły ulewne deszcze



łącząc bogatego z biednym

uczonego z rolnikiem

przy wspólnym ponownym zagospodarowaniu...
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online · cenzor
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie