Przejdź do treści

...w naturze...

Miłosne
siedząc na werandzie nie szkodzi że zima od południa wiatr nie wieje i jest w ramionach twoich usta ciepło uśmiechają zakochane oczy dłoń w dłoni trzymają Kawa stygnie kiedy całujesz aż w nagich koronach drzew świstaszek melodią świstrzy Nie szkodzi że zima kiedy dla prawdziwej miłości ogród oliwką się zieleni Nie szkodzi że to zima pod szafirem nieba diament noc dla ciebie ma dzień i słoneczny kwiat który w cichości życie rozwija pod puchem białej kołdry Nie szkodzi że to zima kiedy karmisz mnie miłością a ja ciebie dobrym plonem - bo szczęscie twoje nie od dzisiaj jest wielkim szczęściem moim i jak ziemi wody nie brakuje tak nie brakuje w nauce człowieka który ze świecą rozumu chce szukać choć wie, ciała nie wyprasuje sumienia ni życia nie wybieli łyżką amoniaku Więc nie szkodzi że to zima i w oczach gwizdki tańczą jedynie popatrz tylko jak pod diamentowym puchem dobrowolnie rodzi się nowe życie...miłość
55 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

C
Cadie194 5 lat temu
Bardzo lubię poezję miłosną, ta również mnie urzekła :)
merlin39 5 lat temu
wzruszający :-) pozdrawiam zimowo
L
Lando2 5 lat temu
super :)
M
Marsik86 5 lat temu
Delikatny i subtelny
K
kaja-maja 5 lat temu
w:)dziękuję jak też pozdrawiam i słoneczny:) przesyłam:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie