Przejdź do treści
Czytanie

...we śnie...

nie śniłam a mimochodem nie wiem jak do ciebie trafiam lecz biel twojej komnaty przestrzenno pachnącej otworzyła moje oczy widząc ciebie siedzącego na dużej rogowej kanapie radosnego i ponętnego z dłonią wyciągnietą mówiąc; jesteś, trafiłaś miłości mojej duszy przytulileś do siebie a gdy ust dotknąłeś płonące języki zczęły tańczyć rozbłyskiem spojrzenia przy płonących świecach z wzmożonym ruchem ciał nie wiem jak do ciebie trafiłam co mną kierowało, że u ciebie byłam niczym widmo widzialne bez halunacji a tajemnicy pełnej z miłości głębszej i tak bezpośrednio, gdzie byłam? nie wiem, nie pytam, nie dociekam tylko uśmiechem witam poranek myślą; jak szybko do niego dobiegłam ...
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

16 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie