Przejdź do treści
Czytanie

...weekendowo...

O życiu
iskrą elektryczności poruszeni nosa z chaty nie wystawią ciepłe kluchy wśród starszyzny przeszkadzać im nie ma co wśród młodzieży jest inaczej paczka zgrana knajpki zasiada do północy pizzę zajada przy kuflu piwa śmieje w dużych miastach ludzi widać pełne kawiarnie puste i zamknięte chyba nie jedne są nie w punkcie też małe osady ulice mają puste miejscami żywego ducha nie uwidzisz cisza jakby makiem zasiał od zmroku do świtania psy tylko szczekają i tak od świtu do zmroku aura nie wszystkim jednaka jednym wczesną wiosną pachnie innym śnieg drogi obladza...
77 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

51 online · Taanatos

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie