Przejdź do treści
Czytanie

...wrześniowo...

lazurowe niebo, ciepłe jak woda lustrem klarowna w oczach się mieni gwieździstym połyskiem drogich kamieni słońce diademem niczym latarnia morska swoją rolę spełnia piękny wrzesień do panny uśmiech śle z zielonych traw wianki wije zimowitkami przystraja złocisto - czerwonymi liśćmi od narodzin po życiodajne życie człowieka uświadamia co dzień rozpala, tak oczy płoną o zachodzie słońca szkarłatnie z rozmysłem i celowo to wszystko jest jasne w swojej materii przejrzyste więc nie ciesz się panno młodość przeleci, starość przywita cechą mierzalną wagi bez aluzji i obłudy kiedy złocisto - czerwony liść w trawie w swoim milczeniu przypomina puch marny tak rozum tego nie pojmie, tylko serce by na brzmiącego cymbała nie wyjść...
102 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

40 online · Taanatos

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie