Przejdź do treści

Wytrwałość

Humoreska
całą noc nie spałam w górę i w dół jechałam zatrzymać się nie mogłam krzyczeć nie wypada w lustro patrzę myśląc wyjdę z tąd czy nie? wszystko naraz wali się jak w okopie czas ponagla a tutaj nie widzi nikt tak do rana jechałam w górę w dół i w górę i w dół niczym piekło i niebo i piekło znów przekonana że ktoś wypuści z rana listonosz zlitował się wrzucił list i zatrzymal windę 2011-04-02
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie