Przejdź do treści

...za młodu...

O życiu
w czasie srogiej zimy zawiei czy deszczu młode ciele mały żołądek ma siary dużo wypić może bo gdy wiosna zakwitnie bełtami leczyć się może i tak z roku na rok nowalijaka do zieleni światło ściemnia dycha śliną kaszle w powietrze rozpryskuje pryszczaty pysk jak giez do ludzi się nie nadaje butelkę trzyma do góry dnem by doknąć wierzchołek jak wzdęcie udaje jałowość sztuczne uniesienie jak czas na wadze nie przybiera życie piękne w promieniu słońca to pędzi do piwnicy czy na strych gdzie ma swój głuchy kąt kąt co w bali wykąpać się może piwa pełnej siary po nosem bełkocąc przewracając się z brzucha na grzbiet równomiernie wisi mi to zagotować się może prędki tucz słoniem nie zostanie więc za młodu życia używaj sianem się nie wypychaj w pewnym czasie inni wypchają cię gazetami jak też przeczytają nie bekonowe ani szynkowe marne życie miał...
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie