zapomnienie

Lustro, lustro prawdę Ci powie



Zimno z oczu płynie

Zaciśnięte usta

Wzrok na podłogę upada



Ręka zawieszona na ramieniu

Nie ochroną dla mnie

Tylko ja jej chwilową podporą



Kiedyś usta szeptały zachwycone

Miliony słów słodkich wypowiedzianych

Karmione serce nadzieją prawdziwości



Jeszcze się odwracam

Jeszcze daję szansę

Przecież nic tak szybko nie mija



Wiem już to. Wiem

Sterczę jednak dalej wpatrzona w co było

Urokliwe chwile przeszłe przykuły mi tu nogi



I uśmiecham się i płaczę

I bezsilność zjadam

Dlaczego nie odejdzie, niech zostawi samą



I patrzą na mnie i kręcą głowami

Pytają mnie ciągle

Kto? Kto? Kto to?



Ktoś kto nie kocha.
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie