zapomnienie
Lustro, lustro prawdę Ci powie
Zimno z oczu płynie
Zaciśnięte usta
Wzrok na podłogę upada
Ręka zawieszona na ramieniu
Nie ochroną dla mnie
Tylko ja jej chwilową podporą
Kiedyś usta szeptały zachwycone
Miliony słów słodkich wypowiedzianych
Karmione serce nadzieją prawdziwości
Jeszcze się odwracam
Jeszcze daję szansę
Przecież nic tak szybko nie mija
Wiem już to. Wiem
Sterczę jednak dalej wpatrzona w co było
Urokliwe chwile przeszłe przykuły mi tu nogi
I uśmiecham się i płaczę
I bezsilność zjadam
Dlaczego nie odejdzie, niech zostawi samą
I patrzą na mnie i kręcą głowami
Pytają mnie ciągle
Kto? Kto? Kto to?
Ktoś kto nie kocha.
Zimno z oczu płynie
Zaciśnięte usta
Wzrok na podłogę upada
Ręka zawieszona na ramieniu
Nie ochroną dla mnie
Tylko ja jej chwilową podporą
Kiedyś usta szeptały zachwycone
Miliony słów słodkich wypowiedzianych
Karmione serce nadzieją prawdziwości
Jeszcze się odwracam
Jeszcze daję szansę
Przecież nic tak szybko nie mija
Wiem już to. Wiem
Sterczę jednak dalej wpatrzona w co było
Urokliwe chwile przeszłe przykuły mi tu nogi
I uśmiecham się i płaczę
I bezsilność zjadam
Dlaczego nie odejdzie, niech zostawi samą
I patrzą na mnie i kręcą głowami
Pytają mnie ciągle
Kto? Kto? Kto to?
Ktoś kto nie kocha.
0
0
5 odsłon