Przejdź do treści

O poranku


o poranku

wzwód proncia
poranek
wagina soczysta
dwa serca namiętne
to rzecz oczywista
tu wargi wilgotne
nabrzmiałe
rozwarte
w głębokim oddechu
usta mocno zwarte
tu kolor purpury
twarz całą pokrywa
szept płonny
radosny
jam tu ledwo żywa
i palce głęboko
do krwi
w ciało wbite
a usta aż pianą
są całe pokryte
krzyk uśmiech
westchnienie
namiętność ogromna
jak wielkie przeżycie
jak siła ogromna
szał
dzikość umysłu
wielkie podniecenie
ekstaza i rozkosz
pełne przyzwolenie
aż nagle na twarzy
bladość
krople potu
omdlenie
bezradność
tu nie ma odwrotu
pragnienie przetrwania
to ludzka natura
to instynkt nam mówi
myślą że to bzdura

16 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie