Przejdź do treści
Czytanie

Uwalniam Cię od siebie

Miłosne
Jest kolejna noc, nawet czarna jest ziemia to kolejny raz, gdy cię tutaj nie ma. Schodzę w dół po schodach, mijam piwnicę i znowu po ciemku wychodzę na ulicę. Idę chodnikiem, nie ma dziś gwiazd na niebie może przypadkiem wpadnę na ciebie. Czy czujesz ból mojej samotności? To wyrywa mi serce, łamie wszystkie kości. Jestem pusta i jestem zabita moja dusza jest nożem przebita. Szukaj dziewczyny lepszej, innej nie takiej pustej, nie takiej zimnej. Ona nie będzie ciebie nigdy jak ja kochała i może nie zawsze będzie przy tobie stała. Może nie będziesz z nią bardzo szczęśliwy ale ona nie będzie jak chory myśliwy. Nie będzie polować na twe myśli i duszę pewnie uważasz, że znów ci głowę suszę. Teraz, gdy ciemno, nie myślę, co będzie potem czuję twój zapach, podążam twoim tropem. Ta noc jest od reszty nocy inna tak samo jak ja nie jest niewinna. Odpycham cię od siebie, nie chcę cię ranić nie chcę cię swoją osobowością zranić. Może ktoś inny ci się w nocy przyśni bo ja mam takie niebezpieczne myśli. Trzymam w kieszeni jeszcze wódki połowę myślisz dziś o mnie, bo ja depczę twoją głowę. Siadam na ławce, twój mózg myślą o mnie płonie wybieram numer, usłyszę cię w telefonie. Cześć, to ja, chcę ci tylko powiedzieć że już nigdy razem nie będziemy siedzieć. Dzisiaj odchodzę i choć bardzo cię szanuję to muszę to zrobić, bo życie ci psuję. Bo przyglądasz się temu, kiedy płaczę skrycie i widzisz jak codziennie kończę swoje życie. Nie skarbie, to nie twoja wina to choroba sprawia, że czuję się sina. Że jestem trupem, uwalniam cię od tego pewnie nie zdejmę z ciebie bólu całego. Chciałeś coś powiedzieć, ale nie zdążyłeś gdy się rozłączyłam cały czas dzwoniłeś. Wstałam, miłość do ciebie łzami mi płynie podeszłam do drzewa, powiesiłam się na linie.
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie