new mexico welcome

Okładka: new mexico welcome
Opuściłem dom, a bezkresna preria rozwinęła przede mną swe trawiaste dywany.

Liczyłem każde źdźbło, biorąc do ręki po dwa, by było szybciej.

Górujące słońce wypalało mi źrenice, a białka w oczach zaczynały się ścinać.

Nabierałem formy, konsolidowałem się.

Zebrałem z drzewa dojrzałe owoce, objadłem się nimi napychając swój brzuch.

Słońce grzało jeszcze mocniej, dopiekając mi ramię i paląc włosy.

Moja noga zmieniła się w popiół, moja pierś w klatkę dla sępów.

Opuściłem dom, a bezkresna preria wchłonęła mnie w siebie.
0 0
13 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

52 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie